środa, 2 stycznia 2013

Francuskie "r" i "z" - pismo ręczne

Napisała do mnie Kasia z zapytaniem o francuskie pismo ręczne (l'écriture manuscrite). Czy pisanie polskiego "r" zamiast francuskiego jest błędem? Czy powinniśmy przywiązywać wagę do tego jak piszemy francuskie "z"? 


W piśmie ręcznym alfabet (l'alphabet) francuski nieco różni się od alfabetu polskiego. Największe różnice widać w przypadku małych liter "r" i "z". Jeśli chodzi o mnie, w pierwszym odruchu nie byłam w stanie jednoznacznie odpowiedzieć, czy piszę "r" polskie czy francuskie. Po przejrzeniu notatek zauważyłam jednak, że mechanicznie piszę "r" francuskie. Musiałam wyćwiczyć je jeszcze w liceum, bo nie przypominam sobie, żeby na studiach jakoś szczególnie zwracano nam na to uwagę. To samo dotyczy u mnie literki "z".

Zapytałam więc Ch. jak on pisze "r" i "z", i czy jest w stanie przeczytać francuskie słowa z polskimi literami. Po przeprowadzeniu małego testu stwierdziłam, że wszystko zależy od tego w otoczeniu jakich innych liter znajdują się nasze dwie litery oraz od charakteru pisma danej osoby. Z jednymi wyrazami nie miał w ogóle problemu, z innymi było gorzej. Przy okazji dowiedziałam się, że niektórzy Francuzi piszą małe "r" jak duże "R" tylko mniejszych rozmiarów. 

Myślę, że warto nauczyć się pisać francuskie litery, by uniknąć nieporozumień. Na przykład niektórzy piszą polskie "z" prawie tak samo jak "r". W konsekwencji istnieje ryzyko błędnej interpretacji odmiany czasowników przez "vous" (zdarzało mi się to wielokrotnie przy poprawianiu prac domowych :)) Zamiast vous regardez, przeczytamy vous regarder

A TERAZ KILKA PYTAŃ DO WAS

Jak Wy piszecie "r" i "z"?
Czy w szkole/na studiach zwracano Wam na to uwagę?
Czy Wasi francuscy znajomi mają problem z odczytaniem Waszego pisma?

Choć obecnie coraz rzadziej pisze się odręcznie problem ten przestaje być aż tak bardzo istotny, namawiam Was do opanowania pisowni francuskich liter. Pomoże Wam w tym TA oto stronka. Miłego kaligrafowania. Podobno to uspokaja ;)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Czujesz niedosyt?
Zajrzyj na Facebook, Youtube lub Quizlet :) 
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

41 komentarzy:

  1. u nas w szkole nie jest obowiązkowe używanie "francuskich" wersji, ale nauczyciele mówią, że to może się przydać, więc ja zwracam na to uwagę, ale też mam jakoś tak wyćwiczone. przyznam, że "r" było na początku dość kłopotliwe.
    mam pytanie, bo zwróciła Pani uwagę na "r" i "z", na podanej stronie również tego nie zauważyłam, a chodzi mi o literę "c", czasami pisana jest z ogonkiem, a czasami nie, czy jest to jakoś przyjęte, czy po prostu dowolne? Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ota za cenny komentarz. Z "ç" i "c" to całkiem inna sprawa. Chodzi bowiem o wymowę. "ç" stawiamy tam, gdzie "c" chcemy przeczytać jako [s] a nie jako [k], czyli przed samogłoskami : a, o, u. Przykłady : leçon, français, reçu, nous avançons...

      Usuń
  2. Nabrałam automatyzmu w pisaniu francuskiego r i z podczas pobytu we Francji. Do tego stopnia, że r przeniosłam na pisanie w języku polskim. O ile nad "z" panuję i nie zdarza mi się pomylić, to z "r" dałam sobie spokój i pozwoliłam mu zagościć na stałe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja piszę zarówno francuskie z jak i r. Z zaczęłam pisać kilka miesięcy przed rozpoczęciem nauki francuskiego, ponieważ takie mi się spodobało. R wymusiła na mnie nauczycielka, ale tak się do niego przyzwyczaiłam, że teraz piszę tylko francuskie r i na maturze z polskiego musiałam się nawet pilnować żeby pisać normalne r. Na studiach nikt nie zwracał na to uwagi. I moi francuscy znajomi nie mają problemu z rozczytaniem mnie. Jako ciekawostkę pokażę Ci pismo Fabiana, który pisze normalne r i normalne z. ;) A niby Francuz...
    http://www.letoutinfos.com/photo/art/default/3249171-4653200.jpg?v=1315388085

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Agnes. Może to kwestia charakteru pisma? Ciężko się doszukać jakiejś reguły. Jeśli o mnie chodzi to zauważyłam, że automatycznie zmieniam "r" w zależności w jakim języku piszę. Nauczycielka Kasi każe im za karę przepisywać po 100 razy francuskie "r" i podobno strasznie ich za to pili. Wasze wpisy utwierdzają mnie w przekonaniu, że jednak to mocna przesada. Lepiej skupić się na czymś bardziej pożytecznym, n'est-ce pas?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo rzadko pisze odręcznie a jeśli się już zdarza to piszę polskim sposobem. Myślę, że francuscy znajomi raczej nie mają problemów z odczytaniem mojego pisma przynajmniej nie w większym stopniu niż Polacy ;) . Listy do Francji dochodziły pomimo, że adresowałem je polskimi literkami więc listonosze też nie mają problemów z rozszyfrowywaniem.
    A w szkole nauczyciele pisali francuskim sposobem ale nie zwracali uczniom zbytnio dużej uwagi na to. Tak jak u nas w Polsce uczono jak pisać małe "p" i "b". W pierwszych klasach piszemy te literki nie zamykając brzuszka (mam nadzieje, że wiecie o co chodzi) ale później większość i tak przechodzi na pisanie "b" i "p" tak jak w formie drukowanej (czyli z zamkniętym brzuszkiem) i nikt się tego nie czepia.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, a ja właśnie dzisiaj zastanawiałam się nad tą kwestią :) I jeszcze mnie zastanawia, czy pisząc ręcznie przykłada się jakąś szczególną wagę do tego żeby "oe" było połączone w jeden znak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z rozpędu piszę łącznie. Rozstrzelone "oe" nie wygląda dobrze.

      Usuń
  7. Znam oba warianty. Jednak częściej zdarza mi się pisać polskie "r" i "z". Moje doświadczenie z francuzami jest takie, że byli w stanie je przeczytać. Ponadto podczas kursu w Paryżu nikt nie zwrócił mi uwagi na niefrancuski zapis "r" i "z".

    OdpowiedzUsuń
  8. Uczę w polskim gimnazjum i nie wymagam aż tak (jak ta nauczycielka od przepisywania 100 razy..) tej francuskiej pisowni- sama też w I klasie często piszę polskie r bo jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby uczniowie nie zapytali co jest napisane gdy napiszę z francuskim.. w II klasie i później już jest ok bo lepiej znają język i francuskie słowa więc rozpoznają r i z. Jeśli chodzi o moje doświadczenia szkolne- moja nauczycielka w liceum powiedziała na początku I klasy, że Francuzi tak piszą i że jak ktoś chce to niech tak pisze, ale nie ścigała mocno jak ktoś tego nie przestrzegał- ale za to mocno pilnowała wszelkich akcentów ;) Na studiach często kazano nam oddawać prace wydrukowane więc tego problemu nie było. Znajomi Francuzi raczej rozczytują moje polskie r i z ale przyznaję, że co do r, to zdarza mi się w polskim używać francuskiej pisowni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz. Liczyłam bardzo na głos kogoś, kto pracuje w szkole i zna problem z autopsji :)

      Usuń
  9. Nasza pani od francuskiego w liceum tak cisnęła nas pod każdym względem, w tym także pisania francuskich liter, że po wyjściu z lekcji każdy nie tylko myślał po francusku, ale także nawet polskie słowa pisał z francuskimi wstawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja piszę "r" i "z" polskie, natomiast moje dzieci(9 i 15 lat) uczą się w szkole francuskiej dwa lata i one automatycznie piszą te literki po francusku nawet w polskich wyrazach :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zauważyłam, że kiedy piszę coś odręcznie po francusku wtedy automatycznie "r" i "z" piszę francuskimi literami, a wracając do polskiego wyrazu używam polskich liter. W liceum na francuskim nie było jakiegoś mocnego ciśnienia na takie pisanie, ale nam się tak podobało, że pisze się to inaczej, że już po kilku zajęciach przestało się to mylić i automatycznie na francuskich każdy używał francuskich liter :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie uczono w sql pisania tego francuskiego ''r'' i ''z'' pamiętam ,że tak się już w to wprawiłam ,że zaczęłam pisać to także w polskich wyrazach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Właśnie weszłam na stronę z linka, z pisownią francuskich liter i tak czytam... i nie wydaje mi się to trudne. Może dlatego, że mam opanowany rosyjski alfabet :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pewnie grafolog miałby dla mnie ciekawe spostrzeżenia wiedząc, ze potrafię w jednym odręcznie pisanym francuskim wyrazie np "prendre" pierwsze "r" napisać polskie, a drugie francuskie:-). Ja tłumaczę to po prostu wygodą. A prywatnie uwielbiam "z" francuskie, choć nie jest zbyt "wygodne" i napisanie go zajmuje więcej czasu niż polskie "z".

    OdpowiedzUsuń
  15. mam dopiero11 lat i koleżanka uczy mnie francuzkiego. Umiem dużo, ale miałam problem z tymi szatańskimi literami. dopiero niedawno wykłułam w pamięci .

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wpis. Fatalnie wspominam moją przymusową dwuletnią przygodę z francuskim; pisownia tych literek to jedne z nielicznych miłych wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja uczę się Francuskiego uwielbiam Francje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale ciekawy wpis, język francuski chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać :) Tak buszuję po archiwalnych wpisach i tylko oczy ze zdziwienia otwieram jak się dowiaduję nowych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się Cię zaskoczyć :)
      Jutro pojawi się na stronie zakładka "spis treści", którą tworzę już od kilku dni. Mam nadzieję, że ułatwi buszowanie po archiwalnych wpisach :)

      Usuń
  19. Ja również buszuję już od kilkunastu dni na Twoim blogu i jest naprawdę świetny. Wiele przydatnych rzeczy, tu jest po prostu wszystko :) Marzyłam zawsze o wyjeździe na Erasmusa, udało mi się to i teraz jestem we Francji, ale francuskiego się wcześniej nie uczyłam (był jeden epizod, jakiś kurs, ale go właściwie nie skończyłam i wszystko z czasem zapomniałam) i dopiero teraz zaczęłam na dobre w nim siedzieć, wszędzie wokół tyle się go słyszy, że wypadałoby się czegoś nauczyć, a Twój blog bardzo mi w tym pomaga :)

    Co do posta, to ja miałam problem jeszcze z literką x, jak nauczycielka od francuskiego na pierwszych zajęciach napisała ją na tablicy w słowie peux, to nie wiedziałam, co to za litera, jakby dwie literki c złączone ze sobą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie nową Czytelniczkę :)
      Erasmus to świetna sprawa, więc życzę Ci samych fajnych doświadczeń i powodzenia w nauce francuskiego !
      Dziękuję, że podzieliłaś się swoim doświadczeniem. Nie przypuszczałam, że literka "x" może również sprawiać trudności :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  20. Chociaż nie uczę się fransukiego (hiszpana) to piszę francuskie Z :) . Weszłam tutaj, bo gdy pisałam na tablicy, jeden z kolegów zapytał się pani jaka literka jest po "ą" (napisałam ) a pani powiedziała, że to francuskie lub kaligraficzne "z" i w internecie chciałam sprawdzić o co z tym chodzi. Piszę tak, bo poprostu ładniej wygląda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy pamiętasz, kiedy po raz pierwszy spotkałaś się z takim "z" i kiedy zdecydowałaś się na taką pisownię?

      Usuń
  21. Ja z kolei mam pytanie - czy francuskie r i z można pisać właściwie tak jak rosyjskie r i z? Bo wydaje mi się, że wyglądają tak samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam rosyjskiego. Patrzyłam w Internecie na zapisy rosyjskiego alfabetu i dla mnie nie jest to samo. Ewentualnie podeślij link, bo widziałam, że zapisy mogą być różne.

      Usuń
  22. Przepraszam, nie r tylko cz. Czyli rosyjskie cz i z. Bo mam megaproblem z pisaniem, a miałam rosyjski, może to takie zboczenie.. czyli ta pisownia która podajesz na gorze jest jedyną słuszną? (To nie uwaga ale wydaje mi się bardzo wykaligrafowane to ); ewentualnie będę wdzięczna gdybyś wstawila Jakieś zdjęcie albo filmik jak piszesz te litery? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prowadziłam badań na ten temat, ale myślę, że większość Francuzów właśnie tak pisze:)
      Na końcu wpisu podaję link do strony z filmikami.

      Usuń
    2. mimo wszystko miałam nadzieję, że to będzie łatwiejsze, ale trzeba będzie nad tym spędzić dłuższą chwilę z tego co widzę :D przy okazji muszę pogratulować bloga, odkryłam niedawno i dodałam do obserwowanych na bloglovin:)

      Usuń
    3. Dziękuję za miłe słowa :
      Co do pisowni francuskich liter, nie taki diabeł straszny jak go malują ;) Na pewno szybko się nauczysz. Bonne continuation!

      Usuń
  23. Ja w moim francuskim liceum nauczyłam się pisać francuskie r i z bardzo szybko i teraz używam w polskim i angielskim piśmie na przemian, ale tylko r. Z zostało polskie :). We francuskim tylko francuskiego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piszę francuskie "r", jest takie słodkie. A "z" z pewnością zdobyłem w Polsce: jest łatwiejsze.

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja nauczycielka francuskiego z liceum wpoiła mam pisanie francuskiego 'r', więc teraz na studiach piszę je automatycznie, jako jedyna w grupie 18 osób :) a francuskie 'z' piszę tylko na końcu wyrazów, czyli głównie czasowników :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja pierwsza nauczycielka francuskiego nie zwracała uwagi na to jak piszemy litery, chociaż pokazała nam francuskie r i z. Za to moja druga nauczycielka wprost WYMAGAŁA żebyśmy pisali tak jak Francuzi. Początkowo ciężko mi było się przełamać, ale potem zaczęłam odruchowo r pisać po francusku. "Z" też, ale nie ma go aż tyle w wyrazach. Raz gdy oglądałam w mojej książce francuski alfabet stwierdziłam, iż "f" również znacząco różni się od polskiego. Ćwiczyłam je sobie i opanowałam pisownię, ale nie mam jeszcze tego "automatu" w czasie pisania ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko przyjdzie z czasem :) Dzięki wielkie za komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam syna, ktory chodzil 4 lata do szkoly podstawowej we Francji, wiec uczylam sie wrac z nim, bo napoczatku on nie znal francuskiego, a ja tak i mupomagalam. Zmienilam diametralnie moj stosunek do tego kraju po doswiadczeniach w "prawdziwej szkole". Dodam, ze moj syn uczeszczal do dwoch podstawowek i mam wiele kolezanek, ktore tez maja dzieci w szkolach podstawowych. We Francji (na podstawie moich danych i doswiadczen) liczy sie glownie pisanie, zarowno wazna jest forma graficzna jak i ortografia. Odkladam na bok kwestie nauki myslenia podczas lekcji - dzieci wg pedagogow (chyba nie zasluguja na te nazwe) francuskich sa glownie po to, aby slepo wykonywaly kazde polecenie. Za niewykonanie sa straszne kary. Dlatego potem przepisalam dziecko do najlepszej szkoly w miescie (milionowa aglomeracja), nie bylo o wiele lepiej, ilosc WF-u zmneijszana - wiekszosc szkol we Francji nie ma sali gimnastycznej - a zajecia srtystyczne okrajane albo odwolywane na rzecz dluzszego realizowania materialu gramatycznego i ortograficznego. Tak, uwielbiaja cwiczyc pisanie i polskie "r" w podstawowce nie przechodzi. Maja specjalne zeszyty do kaligrafii (wielolinijkowe) i ogolnie sie uwaza, ze przepisywanie czegos 100 razy (wcale mnie nie dziwi ta wiadomosc) jest b skuteczne i pomaga dziecku w rozwoju intelektualnym... pozostawiam bez komentarza, odradzam, jesli ktos, aby dziecko nauczylo sie myslenia i wrazliwosci, zapisywania do szkol francuskich we Francji (sadze jedynie, ze w Alzacji jest lepiej). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń